...to Hasbent szaleje :)
nasze mieszkanko ma status "do skończenia". ogólnie da się mieszkać, zostało kilka drobnych szczegółów do perfekcji. oboje wychodzimy z założenia, że skoro Bozia dała nam dwie łapki, to grzech byłoby daru nie wykorzystywać i wykańczamy się sami. bardziej trafne byłoby stwierdzenie, że Hasbent wykańcza, a żoneczka jest przynieś - wynieś - pozamiataj, bo na tym się jakoś tam zna. jakoś tam - bo remonty rozwijają. wystarczy że padnie fachowa nazwa czegoś, co ma zorganizować żoneczka, a ona nie ma pojęcia o co chodzi i już Hasbent edukuje :)
oczywiście żeby nie było tak różowo, żoneczka wywodzi się z rodziny w której remonty to chleb powszedni. umie np. pomalować walkiem ściany i sufit. jeżeli tylko sposób wykonania różni się od procedur Hasbencika - oj dzieje się wtedy, dzieje hihihi
wykańczamy się tak długo, ponieważ Hasbent ma bardzo napięty grafik, a żoneczka w tym czasie może wymyślać i modyfikować finalny efekt.
jak Hasbent szaleje??
sobota przed weekendem śmierci. żoneczka wraca z uczelni w humorze ... - czyli wszystko w normie. uczelnia jest dla żoneczki powodem do radości - przetrwać tylko semestr letni, licencjacką ostatnią sesję i obronę - ach ten entuzjazm!
humor ... oznacza, że żoneczce nie będzie się nic podobało, wszystko będzie przeszkadzało i do poniedziałku będzie marudna i nieznośna dla bardzo cierpliwego i wyrozumiałego Hasbencika.
żoneczka
w humorze ... przekracza próg gniazdka i ręce opadają, bo jak
wychodziła mieszkanie było względnie ok, teraz jak po przejściu tajfuna.
już ma coś powiedzieć, gdy niczym Kowalski z Madagaskaru analizuje i łączy fakty.
- tajfun jakiś taki inny, Hasbent w stroju do zadań specjalnych, stoi dziwnie z siebie zadowolony...hmmm...
2 kroki dalej i...
nasza
tapeta z pod sofy nabrała mocy prawnej - wieki temu zaplanowaliśmy na
tej ścianie kwiatki. ten pasek po naradzie dostał status " do ucięcia"
kuchnia - zielone kafle, zielona ściana, fronty trawa(czy jak tam się ta płyta nazywa)
trawa w małym stopniu pokazuje się w poprzedniej notce :)
paparazzi żoneczka zdążyła na z aparatem na przyklejanie ostatniego paska:
aby nie było - w domku leży hasbencikowy dyplom z zarządzania, zawodowo Hasbent nie ma nic wspólnego z wykańczaniem domów - pasja/konieczność - niewłaściwe skreślić :)
z innej beczki:
znalazłam moje własne kwiatki balkonowe :) są z dedykacją, bo gdyby nie motywacja, nie byłoby tej, tamtej i przyszłych notek :*