jestem codziennie i czytam pilnie Wasze notki.
nie komentuje bo...weny mi brak....
nie piszę bo? tak jakoś.....
ostatnio mamy dużo problemów...ech... nie potrzebuję upewniać się że Skarb będzie ze mną na dobre i na złe...ale widocznie los ma inne plany...
ale od dziś lepiej - 1 problem znalazł pozytywne rozwiązanie ufffff ulżyło mi i pozwoliło odetchnąć...
a Skarb daleko..................tam gdzie nie ma cywilizacji i też rzadko pojawia się zasięg o necie nie wspominając..........................
ale jeszcze trochę.....................................dziś 20 dzień rozłąki...do powrotu nieco mniej.......................ale zawsze po półmetku to szybciej ucieka, bo z górki :)
